Karol Okrasa z dzieciństwa pamięta głównie zapachy

Karol Okrasa ceni kuchnię bliską naturze. Świeże mleko, kwaśna śmietana, dobrej jakości mięso, wędzona wędlina to produkty, które pamięta z dzieciństwa, dlatego teraz stara się je odtworzyć we własnej kuchni. Przyznaje jednak, że lepiej niż smaki potraw, pamięta ich aromaty.

Okrasa urodził się w Białej Podlaskiej, ale szkołę gastronomiczną ukończył w Warszawie. Z domu pamięta dobre, świeże produkty. Prowadzący program „Okrasa łamie przepisy” wyznaje, że szczególnie w pamięć zapadły mu charakterystyczne zapachy.

 Aromat przypalenia, przypieczenia, zwęglenia jest dla mnie aromatem, który pamiętam z dzieciństwa. Pamiętam aromat przypieczonej, lekko zwęglonej opalanej świńskiej skóry. Kiedyś świnie się opalało i dopiero później skrobało. I my jako dzieci ze swoimi kolegami biegaliśmy, uganiając się właśnie za kawałkiem takiej skóry, którą po prostu mogliśmy rzuć – wspomina czasy dzieciństwa kucharz. –  Dla mnie smaki dzieciństwa to są bardziej aromaty. Głęboko zakorzenione w mojej pamięci kulinarnej.