Romantyczne menu degustacyjne w Restauracji Belvedere

Trudno powiedzieć, gdzie kończą się Łazienki i zaczyna Restauracja Belvedere, bo ażurowa konstrukcja starej oranżerii jest po brzegi wypełniona zielenią. Wśród jej zakamarków warto zagubić się we dwoje, by przy dźwiękach muzyki na żywo poznawać tutejsze smaki. Z myślą o parach poszukujących kulinarnych wrażeń szef Sebastian Olma skomponował kartę, która obowiązuje jedynie 14 i 15 lutego.

Spacer po parku może być cudownym pomysłem na nastrojowy wieczór; pod warunkiem, że park to Łazienki Królewskie,Belvedere_materiały prasowe_2 a trasa wiedzie do Restauracji Belvedere. Autorska kuchnia Sebastiana Olmy to podróż, która zaczyna się od polskiej tradycji kulinarnej, ale na żadnym etapie nie jest nią ograniczona. Na walentynkowy weekend szef kuchni skomponował pięciodaniowe menu degustacyjne w wersji klasycznej oraz wegetariańskiej.

- Lubię tworzyć dania, które po kilku dniach znikają z karty na zawsze. To mój sposób na podarowanie gościom unikalnego doświadczenia. Najlepiej wspomina się to, co niepowtarzalne - wyjaśnia szef kuchni. Dlatego kremowego foie gras z truflowym brioche, aksamitnego kremu cydrowego z parmezanem, zimowego dorsza z szampanem, fig z żurawiną na kruchym cieście czy gorącej czekolady z mrożonymi truskawkami i chili będzie można spróbować w Restauracji Belvedere tylko 14 i 15 lutego.

Selekcja win przygotowana z myślą o lutowym menu opiera się na produktach niewielkich polskich winnic – wciąż jeszcze zbyt mało znanych, choć nagradzanych w prestiżowych konkursach. To doskonała okazja do odkrycia bukietów ukształtowanych przez specyficzny środkowoeuropejski klimat.

Belvedere_materiały prasowe Nie tylko wina serwowane w Restauracji Belvedere pochodzą od lokalnych dostawców. Przywiązanie do regionalnych produktów sprawia, że każda pozycja dedykowanego menu tworzona jest z wykorzystaniem sezonowych warzyw i owoców od zaprzyjaźnionych rolników i sadowników.

Polska tradycja kulinarna to również polska gościnność, która w Belvedere ma kształt powitalnego koktajlu Bell Martini. Aromat marakui, słodycz wanilii i nuta alkoholu tworzą wyrazistą kompozycję, która nastraja gości na pozostałą część wieczoru.